Dziś kilka przypadkowych zdjęć z sesji organizowanej dla firmy alhen (polecam garnitury z tej firmy ! ). Przypadkowych, gdyż nie byłam tam w roli fotografa, ale udało mi się kilka kadrów uchwycić. Odrobina komercji mi się tu wkradła ( a to kompletnie nie mój styl ), co proszę mi wybaczyć.
Modelował znakomity Paweł Nowak
Ostatnio bardzo dużo moich wysiłków myślowych pochłania zastanawianie się jakież cudowne i jednocześnie przerażająco trudne (może niemożliwe w pełni) jest przelanie uczuć, emocji, duszy, siebie w wizualny obraz. Od jakiegoś czasu poza fotografią zaczęłam również malować, a raczej bazgrolić na płótnie licząc w zaciszu mojego serca, że da to właśnie upust moim uczuciom, emocjom, myślom. Okazało się jednak, że to bardzo trudne… i nawet nie chodzi o technikę ( do której opanowania brakuje mi pewnie parę dobrych lat świetlnych ) ale właśnie o wizualność. Wyobraźnię, fantazję zawsze miałam wręcz zbyt rozbudowaną więc niby nie powinien to być aż taki problem…a jednak jest. Może po prostu trzeba być artystą by to potrafić, albo trzeba dorosnąć, przeskoczyć kilka etapów bazgrolenia farbą czy tam światłem… nie wiem.

