…czekająca na sen zimowy…

Mnóstwo krzyku, który obala namiętności. Jeszcze więcej niechcianych pragnień rozwoju i sięgania po najlepsze. Odpoczynku całkowity brak. Gdzie podziały się pachnące wiatrem włosy, nabrzmiałe usta kipiące czerwienią, ciało pląsające o świcie muskając rosę stopami? No gdzie, pytam się ja- ja rozmarzona, zagłuszona, ogłupiona codziennością. Gdzie podziało się serce obalające stereotypy, gdzie rozum będący wrogiem, gdzie taniec w deszczu za oknem? No gdzie, pytam się ja- ja odpowiedzialna jak nigdy, ja- zmęczona udawaniem, ja- ściekająca- śluzem tęsknoty. Moje ciało obnażone krwią niespełnionych rozmyślań z przeszłości. Moje ciało oblepione pierzem bezradności i otępienia. Unoszę się nad. Nad czym pytam się siebie-niczym człowiek obdarzony rozumem nieugiętym, jakbym kiedykolwiek była jego szczęśliwą posiadaczką. A no unoszę się nad materią mojej niespełnionej teraźniejszości. Myśli, które dawno zgubione, zapomniane, potrzebne. Unoszę się nad martwymi szczątkami śmierdzących już zgnilizną od dawna strachów i nadziei. Leżą tam pod moimi stopami kąsając do krwi, by posmakować jej cierpkiego smaku. By przypomnieć o tym czego nie ma. A ja tak w górze- bezsensu, bezradnie. Sparaliżowana ogłupiającą siłą masowych przekazów wkopywanych brutalnie w komórki mózgowe odpowiedzialne za zdolność działania. Szukająca biernie, szukająca beznadziejnie. Może czekająca na sen zimowy…


Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „…czekająca na sen zimowy…

  1. ida pisze:

    …u mnie też tak….pozdrawiam ciepło Maleńka….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s