…we mgle…

Czasem czuję się tak bardzo nieprzystosowana. Niepasująca, nieprzylegająca do tego poważnego, pracowitego życia, które zamiast tańczyć wokół biegnie jak oszalałe w niewiadomy cel. Mój wyjątkowo bogaty zmysł obserwatorski każe mi się przyglądać, patrzeć, nie komentować, tylko myśleć, uciekać od tego, czasem kpić. Jakiż to paradoks paskudny: przynależeć lecz nie należeć. Robię jednocześnie mnóstwo rzeczy, uczę się wielu słów, znaczeń i dziedzin, a nadal nie potrafię niczego w stu procentach, najlepiej, wyjątkowo. Bo chyba nie o to chodzi jednak. Ale za to tyle mam radości, tyle degustacji i rozkoszy w każdej próbie, w każdym smaku i walce o poznanie. To więc chyba niekoniecznie prawda, że należy kończyć wszystko co się zaczęło, bo przecież osiągnięcie celu nie jest najważniejsze- jest raczej nagrodą, cała symfonia polega jednak na drodze, którą należy przebyć. To ona mnie kształtuje. Już nie będę zawracać swoich nadwyrężanych nieustannie procesów myślowych wypatrywaniem celu, końca, czegokolwiek. Skupię, skupiam się na tym co najważniejsze w nudnej codzienności… na szukaniu lepszych rozwiązań w poznawaniu tego co mnie fascynuje i pociąga swoim surrealizmem, magią, niedostępnością.

 

Doszłam jakiś czas temu do wniosku, że za dużo we mnie jest już marzeń, fantazji, surrealizmu, który przesiąka już nie tylko moją głowę, ale również komórki ciała, pęcherzyki powietrza w płucach, przegrody serca, a co gorsza opanowały one moje gałki oczne. Strach się bać, bo jednak wypadałoby zachować jakąś silną linię między tym co prawdziwe i realne a tym co nie. Ale przecież to takie kuszące,słodkie, podniecające…tam jest zawsze lepiej, a czuje się „to” całym swoim jestestwem. Może czas przestać być mcbeal, wydorośleć, zaakceptować, nie uciekać. Co za intymne wyznania, wstyd.

 

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s